POV Elary
Ból. Tyle bólu. Czułam zaschniętą krew na skórze i rozbitą wargę. Ciało rwało mnie, gdy wstałam i czekałam, czując narastającą grozę na dźwięk kroków zbliżających się do celi. Morrigan pojawiła się przede mną z buntowniczym wyrazem twarzy. Jej oczy błyskały, gdy otwierała zamek i pchnęła drzwi. Zacisnęła usta i wściekłym gestem kazała mi iść za sobą, nie wypowiadając ani słowa. Kuśtykała
















