POV Elary
Obgryzałam paznokcie, czując frustrację i osaczenie. Im dłużej zostawałam w swoim pokoju, tym silniejsze było uczucie klaustrofobii. Nie dało się zaprzeczyć, że byłam niespokojna, a mój nastrój z każdą sekundą stawał się mroczniejszy. Zaczynałam czuć urazę do moich partnerów, do watahy, w której żyłam, a nawet do tego, że urodziłam się jako zmiennokształtna. Tej niezaprzeczalnej wściekło
















