Perspektywa Elary
– Elaro, jesteś tam? – Ciche pukanie przerwało moje rozmyślania, zmuszając mnie do posłania morderczego spojrzenia w stronę drzwi; instynktownie wiedziałam, kogo zastanę po drugiej stronie, gdybym je otworzyła. Wiedziałam, że w końcu przyjdą mnie szukać, i byłam zaskoczona, że zajęło im to tak dużo czasu.
Chciałam im powiedzieć, żeby odeszli, chciałam na nich krzyczeć, wrzeszczeć
















