POV Elary
Ból. Przetaczał się przez moje ciało, pulsował w każdym calu. Leżałam na trawie, czując się jak półżywa, z plecami zakrwawionymi i rozszarpanymi. Fiolka, którą tak starannie umieściłam między piersiami, cudem przetrwała i gdy tylko Vespera odeszła dumnym krokiem do domu watahy z tym swoim uśmiechem kota z Cheshire, przełożyłam ją do kieszeni spodni, nie chcąc, by wypadła. Ta fiolka była
















