Perspektywa Elary
Mój ojciec nie żyje. Gdzieś z tyłu głowy zawsze tliła mi się myśl, że mógł zginąć jako samotnik, ale teraz miałam pewność. Odszedł. I to nie było najgorsze. To ja go zabiłam. Zabiłam własnego ojca, własną krew. To ja zadałam śmiertelny cios, sprawiając, że światło zgasło w jego oczach, a ciało bezwładnie upadło na ziemię. Choć spiskował z Morrigan i Vesperą, wciąż czułam żal z po
















