Ava nie czuła ani krzty skrępowania, wcinając jedzenie z talerza. Trafiło w dziesiątkę; we wszystkie dziesiątki. Była pewna, że jęknęła, gdy soczysty stek prześlizgnął się jej przez gardło. Był lepszy od każdego steka, jakiego kiedykolwiek jadła. Okej, może ten facet miał rację, zamawiając catering na przyjęcie. Przechodziła na jego stronę.
Zerknęła na niego spod czapki i zobaczyła, że ją obserwuj
















