Felicity posłała Julianowi wściekłe spojrzenie. „Jest tu ktoś, kogo nie znoszę i przez kogo powietrze staje się zatęchłe. Nie mogę tego znieść”.
Elara zerknęła na nią. „Daj spokój, Liss. Jesteś już dorosła”.
Biorąc głęboki oddech, Felicity rozłożyła ręce i odpowiedziała: „Dobra, moja wina. Zachowuję się irracjonalnie. Zamykam się, okej?”
Elara nie wiedziała, co z nią począć.
„Felicity, byłem w poł
















