Chloe opadła ciężko na krzesło, wykrzykując: – To wszystko wina panny Vanderwaal! Gdyby nie dołączyła do firmy, nie spotkałoby nas to nieszczęście.
Pozostali pracownicy w dziale projektowym zdążyli się już pogodzić ze swoim losem.
Gdy tylko Julian wyszedł z biura, natychmiast wsiadł do samochodu i odjechał do pewnej dzielnicy. Była to ta sama, w której mieszkała Felicity.
Julian zaparkował. Siedzi
















