Alaric wpatrywał się w nią ponuro, po czym pochylił głowę i uciszył jej usta swoimi.
Po pocałunku pchnęła go lekko, zachowując dystans. Patrzyła na niego bez mrugnięcia okiem i powiedziała: — Jesteś prawdziwym bawidamkiem, panie Kingsley. Mimo że twierdzisz, iż kochasz pannę Thorne, wciąż sypiasz ze mną, swoją żoną. Czy sprawia ci frajdę to ekscytujące uczucie grania na dwa fronty?
— Po rozwodzie nie będziemy mieć ze sobą nic wspólnego.
Elarę zakłuło w sercu, ale uśmiechnęła się wyzywająco. — Panie Kingsley, czy przypominasz mi o tym, że wkrótce nic nie będzie nas łączyć?
Uniosła rękę i zaczęła kreślić kółka na jego piersi, a jej palce tańczyły uwodzicielsko. — Skoro tak, to myślę, że nie powinieneś mnie dziś dotykać. W końcu wkrótce rozejdziemy się w swoje strony.
— Dopóki nie wzięliśmy rozwodu, wciąż jesteś panią Kingsley. I wciąż masz obowiązek zaspokajać moje pragnienia.
Alaric pochylił się i przycisnął swoje ciało mocniej do jej ciała.
Elara spuściła głowę i uśmiechnęła się gorzko. Kiedy jednak podniosła wzrok, na jej twarzy malował się promienny uśmiech. Jej oczy były tak czarujące, że Alaric na chwilę zastygł, wpatrując się w nie.
— Naprawdę wyglądasz jak Genevieve — wymamrotał w roztargnieniu.
Ciało Elary zesztywniało, by po chwili szybko się rozluźnić. Wciąż kreśląc niedbałe wzory na jego piersi, zauważyła: — Panie Kingsley, nie będę szczęśliwa, jeśli przy mnie będziesz wspominał o innej kobiecie. To sprawi, że pomyślę, iż nie jestem już dla ciebie wystarczająco pociągająca. A to mi się nie spodoba.
Po tych słowach przyciągnęła głowę Alarica do siebie i go pocałowała.
Alaric szybko przejął inicjatywę i dominację. Całował Elarę gwałtownie, ich języki splątały się ze sobą.
W momencie, gdy Alaric zamierzał przejść do kolejnego kroku, Elara odepchnęła go niczym przekorne dziecko. Uśmiechając się swawolnie, zapytała: — Panie Kingsley, nie miałbyś nic przeciwko odrobinie czerwonego wina dla poprawy nastroju?
Wpatrując się w nią głodnym wzrokiem niczym wilk, odparł niskim głosem: — Jasne.
Odszedł i wrócił z butelką czerwonego wina z 1982 roku oraz dwoma kieliszkami.
Nalał jej pół kieliszka, podał go i powiedział: — Twoje zdrowie!
— Twoje zdrowie.
Elara stuknęła swoim kieliszkiem o jego, po czym delikatnie zakręciła winem, by mogło odetchnąć i uwolnić pełnię aromatu.
















