Po odłożeniu słuchawki Alaric wcisnął gaz do dechy i skierował się do szpitala, ale były to godziny szczytu i ruch był ogromny. Wysiadł więc z samochodu i zatrzymał taksówkę motocyklową. Z poważnym wyrazem twarzy powiedział kierowcy: "Proszę do Centrum Medycznego St. Jude".
Widząc jego minę, kierowca był zbyt przerażony, by zareagować. Rosnące niezadowolenie Alarica sprawiło, że ten warknął: "Szyb
















