Genevieve spuściła głowę, a w jej oczach pojawił się dziwny błysk. Gdy znów podniosła wzrok, była już dawną niewinną, pełną energii dziewczyną.
– Ric, usiądź ze mną. Nie martw się. Nie zrobię ci krzywdy. Nawet jeśli coś miałoby się stać, to czy to nie kobieta zawsze traci najwięcej? Ja się nie boję, więc dlaczego ty miałbyś? – Genevieve posadziła Alarika i podała mu kieliszek wina. – Dalej, spróbu
















