Elara spojrzała na Alarica i zapytała: – Panie Kingsley, co się stało?
Alaric odpowiedział: – Jest tu zbyt wielu ludzi.
Elara chwyciła jego dłoń i zaczęła nią wymachiwać jak zakochana idiotka. Skomentowała ze śmiechem: – Panie Kingsley, każdego dnia negocjuje pan z ludźmi i zarządza wielomilionowymi kontami. Nie wiedziałam, że boi się pan tłumów.
– Nie boję się tłumów, po prostu za nimi nie przepa
















