Elara próbowała zmienić temat. – Panie Kingsley, jeśli nie jest pan głodny, po prostu spakuję to całe jedzenie.
– Co się z tobą dzieje? – zapytał Alaric, ściskając jej dłoń.
Z westchnieniem Elara odłożyła sztućce. – Czy chciałby pan, żeby coś się ze mną działo?
– Nie kłam. Nikt nie odważy się cię skrzywdzić, dopóki tu jestem.
– Jedyną osobą, która mnie tu krzywdzi, jest pan, panie Kingsley.
Alaric
















