Spojrzenie Alarica stało się lodowate. – Nie sądzi pan, że trochę pan sobie pochlebia, panie Ashford? Potrafię doskonale zadbać o moją kobietę. Nie ma potrzeby, by wtrącał się pan w nasze sprawy.
– Gdyby traktował pan Elarę poważnie, nawet bym nie pomyślał o wtrącaniu się, panie Kingsley. Ale ma pan już inną kobietę, o którą się pan troszczy. Nie zna pan prawdziwego powodu, dla którego Elara chce
















