„Nie rób sobie kłopotu, mamo. Sama potrafię o siebie zadbać. Wrócę za pół godziny” – zaprotestowała łagodnie Elara.
Widząc stanowczość Elary, Eleanor niechętnie się zgodziła.
Kiedy Elara wyszła, twarz Eleanor znów przybrała zirytowany wyraz. „Widziałeś zachowanie Sery przed chwilą? Nie ma za grosz manier i wcale nie zachowuje się jak dama”.
Edward, jak zawsze w roli mediatora, powiedział: „Dobrze,
















