Alaric nagle wstał. Pełna obaw Elara zapytała: – Panie Kingsley, wychodzi pan?
Alaric podszedł bliżej. Pochylił się nad Elarą, niemal przygważdżając ją do łóżka. Czubki ich nosów otarły się o siebie.
Oczarowana Elara nie potrafiła opanować dziko bijącego serca. Jej wzrok błądził na boki, desperacko unikając uważnego spojrzenia Alarica.
– Na co masz ochotę? Pójdę i ci to przyniosę – powiedział.
To
















