Elara właśnie skończyła nakrywać do śniadania, gdy Alaric zszedł na dół, odświeżony i ubrany. Uśmiechnęła się. — Idealne wyczucie czasu, panie Kingsley. Śniadanie gotowe. Proszę jeść.
Alaric zawahał się chwilę, ale mimo to usiadł.
Jak przystało na oddaną żonę, Elara postawiła przed nim posiłek. Alaric zjadł kilka kęsów, delektując się znajomym smakiem domowego jedzenia. To właśnie lubił najbardzie
















