Elara pokręciła głową. – Wszyscy są bardzo sympatyczni, czuję się w ich towarzystwie swobodnie.
– Dobrze to słyszeć. Chciałem, żebyś została moją asystentką, ale pomyślałem, że mogłoby to zostać odebrane jako poniżenie ciebie, więc zamiast tego wysłałem cię do działu projektowego, a jednego z tamtejszych utalentowanych pracowników przeniosłem do centrali – wyjaśnił Julian.
Elara z wyraźną szczeroś
















