Dominic cicho pchnął drzwi do pokoju Liama i wszedł do środka. Zatrzymał się przy łóżku i wpatrywał się w jego śpiącą, posiniaczoną twarz.
Nigdy wcześniej nie poświęcił czasu, by przyjrzeć się twarzy swojego pracownika, ale w tamtej chwili z uwagą odnotował, że gdyby nie te siniaki i plastry na twarzy Liama, byłby on uosobieniem piękna.
Miał w sobie pewien urok, a Dominic nie potrafił pojąć, jak m
















