Liam nie rozumiał, o co Dominic jest taki wściekły. Nie wiedzieli, że pan Glen ma jakiegoś wspólnika, a ani Lucia, ani bliźniacy nie wspominali im o niczym podobnym.
– Przepraszamy, szefie. Byliśmy nieostrożni – przeprosił Hayes z opuszczoną głową.
Cios!
Dominic wymierzył Hayesowi potężny cios w szczękę. – Czy ja wam płacę za bycie nieostrożnymi?! – warknął, a jego oczy zwęziły się w gniewie.
Haye
















