Zrozumiał, dlaczego Dominic wydawał się tak bardzo martwić o kogoś, kto był zaledwie jego ochroniarzem; nigdy wcześniej nie przejmował się tak nikim... nie znosił myśleć w ten sposób, ale jeszcze nigdy nie widział, żeby Dominic wyglądał na tak zmartwionego nawet o własnego syna.
Jego dotychczasowe obserwacje skłoniły go do wniosku, że między królem mafii a jego ochroniarzem coś musiało być na rzec
















