Gdzieś w mieście samochód Juliana powoli zatrzymał się przed luksusową galerią sztuki.
Był już wieczór, a swój pierwszy przystanek zrobili w restauracji Juliana na śniadanie, po czym pojechali pograć w golfa, chociaż polegało to bardziej na tym, że Julian uczył Liama, jak w niego grać.
Po golfie wybrali się na stand-up, o którym można by powiedzieć, że był ulubioną formą rozrywki Liama. Śmiał się
















