– Przepraszam... miałem na myśli: szefie – poprawił się Liam, opierając ręce na krawędzi umywalki, żeby złapać równowagę.
– Odpowiedz mi – wyszeptał chłodno Dominic, robiąc krok w stronę Liama.
Liam to poczuł.
To dziwne uczucie, którego szukał u innych, obezwładniło go w sekundę, gdy tylko ujrzał przystojną twarz swojego szefa. Nie potrzebował nawet jego dotyku, by poczuć, jak przez całe jego ciał
















