Teraz, kiedy się przedstawiła, Liam natychmiast rozpoznał jej głos.
Nic dziwnego, że ciągle zastanawiał się, skąd ją zna.
To była ta kobieta, która podrzuciła mu podsłuch w ubraniu pierwszego dnia, gdy zabierał Leo do szkoły.
Ścisnął jej rękę mocno, ale nie sprawiając bólu. "Jesteś tu po to, żeby mnie wrobić, tak jak ostatnim razem?" zapytał cicho.
Vivian gwałtownie pokręciła głową. "Nie, nie, Li
















