Dominic był zajęty wydawaniem rozkazów niektórym ze swoich ludzi, gdy zobaczył Liama stojącego w kącie z Jeremiahem, który kładł na nim ręce. Jego gniew wzrósł, gdy dostrzegł, że Liam pozwala mu się dotykać, nawet nie próbując go odepchnąć.
– Czekajcie, aż wydam rozkaz do startu – poinstruował ochroniarzy, z którymi rozmawiał, po czym natychmiast odszedł i ruszył w stronę Liama.
– Jeremiah, widzę,
















