Dominic uniósł brew, spoglądając na jego dłoń; prychnął i spojrzał prosto na Kenjiego z wyraźnym znudzeniem.
"Czego chcesz, Kenji?" – Dominic wsunął rękę do kieszeni, wpatrując się wymownie w mężczyznę.
Kenji uśmiechnął się. "Wyluzuj, stary druhu. Chciałem cię tylko powitać w moim kraju. Nie martw się, nie próbuję z tobą zadzierać; słyszałem twoje nazwisko w ciemnych zaułkach i nie chciałbym wyląd
















