— To dla szefa, Trenerze. Ty i ja idziemy do tego czterokołowego autobusu Toyoty — zaśmiał się Jeremiah.
— Och, no tak... — Liam był rozczarowany, że nie pojedzie z Dominicem.
Zaczął się zastanawiać, czy to był tylko zbieg okoliczności, czy też Dominic naprawdę go unikał.
Gdy mijali limuzynę, Liam próbował spojrzeć przez przyciemniane szyby, żeby dojrzeć Dominica, ale nic nie widział; szyby były z
















