Opuszczając biuro Samanthy, nie mogę powstrzymać uśmieszku. Im bardziej ona próbuje walczyć z tym przyciąganiem między nami, tym bardziej jej pragnę. Wracam do swojego biura. Przez nią jestem tak rozproszony, że nic nie zrobiłem. Muszę też porozmawiać z Georgem o najnowszych informacjach na temat Katherine i mojej matki.
– Panie Cromwell, właśnie miałam do pana dzwonić. Nowy klient zostawił wiado
















