Gdy mam Samanthę przed sobą, z oczami wypełnionymi nagłym głodem, to robi ze mną coś, czego nie potrafię wytłumaczyć. Ona nie ma pojęcia o władzy, jaką ma nad mężczyznami, w tym nade mną. Jest tak niewinna i naiwna, że czasami martwię się, czy nie jestem wobec niej niesprawiedliwy. Mężczyzna taki jak ja nie bierze jeńców. Roszczę sobie prawo bez przeprosin i na tym koniec.
Przerywam nasz pocałune
















