Przez całe spotkanie narasta we mnie frustracja. Samantha może tego nie widzi, ale Gregory patrzy na nią tak, jakby ją rozbierał wzrokiem. Jestem pewien, że gdyby to od niego zależało, wziąłby ją na tym stole konferencyjnym. Nie podoba mi się, że Samantha nie dostrzega, co Gregory próbuje zrobić. Ten człowiek nie ma dla niej szacunku.
Przez następne trzy godziny Gregory zwraca się tylko do Samant
















