Nie jestem człowiekiem, którego dotyka zazdrość, ale to, jak Grzegorz na nią patrzył, mnie irytowało. Rozbierał ją wzrokiem. Czy on nie rozumie, że ona jest moja? A jej zachowanie wcale nie było lepsze. To, że oburza się moimi czynami, jest niedopuszczalne. Najpierw hotel, a potem scena w sali konferencyjnej. Nie rozumiem, o co chodzi.
Kiedy docieramy do lobby, od razu wyprowadzam nas na zewnątrz
















