Gdy wracam do sypialni po tym, jak zobaczyłem odjeżdżającą Samanthę, nie mogę przestać myśleć o rozmowie telefonicznej, którą odebrała. Cała jej postawa się zmieniła. Była w niej mieszanka strachu i zranienia. Przywitała osobę po drugiej stronie jako Matkę, ale nie jestem pewien, czy w tej rozmowie było cokolwiek matczynego. Czuję potrzebę, by ją chronić, mimo że jej nie znam. Ale to się zmieni. D
















