Kolejny cholerny dzień i wszystko staje się nudne. Nawet wieczorne wyjścia stały się nudne.
– O czym myślisz? – pyta Esme, a ja na nią patrzę.
– O długim dniu, który mnie czeka. – Biorę łyk kawy, żeby zwalczyć kaca po wczorajszym wieczorze.
– Wyglądasz jak gówno.
– Esme – strofuję ją.
– Co? Czy tak nie mówią Amerykanie? Potrzebujesz przerwy, bracie. Wiem, że ci na niczym nie zależy i że życie to t
















