Minęło kilka dni od mojej kłótni z Samanthą. Po tym, jak się kochaliśmy, spodziewałem się, że wszystko wróci do normy, ale zamiast tego od razu wstała z łóżka, żeby wziąć prysznic. Ani słowa. Od tamtej pory nie spała w naszym łóżku. Zatrzymuje się w pokoju Aurory.
Myślałem, żeby coś powiedzieć, ale napięcie w mieszkaniu jest wyższe niż kiedykolwiek. Obecność mojej matki wcale nie ułatwia sprawy z
















