Kiedy słucham Samanthy, mam ochotę nią potrząsnąć, żeby przemówić jej do rozsądku. Jest uparta i nie rozumiem dlaczego. To najlepsze wyjście. Muszę się nimi obojgiem zaopiekować. To moja odpowiedzialność i obowiązek. Mówię jej, że się nimi zajmę, a ona stanowczo odmawia.
Chcę jej odpowiedzieć, ale dzwoni mój telefon. Chcę go zignorować, ale wiem, kto dzwoni, nawet nie patrząc na ekran. Odbieram i
















