Minęło kilka godzin, odkąd patrzyłem, jak Samantha ode mnie odchodzi. Siedząc przy biurku, nie jestem pewien, czy dobrze zrobiłem, pozwalając jej odejść. Nie jestem typem mężczyzny, który rzuca ręcznik. Pytanie brzmi, co mam zrobić, żeby przekonać cholernie upartą kobietę o moich zamiarach wobec niej.
"Panie Cromwell" - odzywa się moja asystentka zza drzwi.
"Tak?"
"Pani matka jest w drodze na g
















