Timothy wziął dokumenty i wrzucił je do kosza.
Xavier stał przy oknie. Między jego palcami tkwił papieros. Palił się powoli, pozostawiając za sobą długą kolumnę popiołu.
Dzięki nikotynie jego irytacja zaczęła ustępować. Zawsze świetnie radził sobie z odzyskiwaniem równowagi, ale w przypadku Lily niezrozumiale zawodził.
Być może dlatego, że jego potrzeby fizyczne nie były zaspokojone, więc ciągl
















