Alaric
Uśmiech Genevieve zgasł na ułamek sekundy. – Dobrze. Porozmawiajmy o interesach. – Wyciągnęła tablet z markowej torebki. – Przyglądałam się możliwościom ekspansji w Europie i Azji. Rynki są dojrzałe do...
– Nie. – Wróciłem wzrokiem do laptopa.
– Nawet nie spojrzałeś na prognozy.
– Nie muszę. Zarząd już jasno przedstawił swoje stanowisko.
Prychnęła, zsuwając się z mojego biurka. – Zarząd jes
















