Alaric
— Muszę porozmawiać z Harrisonem o następnym projekcie — powiedziałem, poprawiając krawat, chcąc jak najszybciej zmienić temat.
— Daj spokój, stary. Te dziewczyny pomogłyby ci o niej zapomnieć — Gid poruszył sugestywnie brwiami. — Ta blondynka jest wyjątkowo giętka. Ona...
— Na litość boską, Gid — przerwałem mu ostrym spojrzeniem. — Skup się na znalezieniu tego, kto podał mi prochy. To ważn
















