Evelina
Po kolacji zabrał mnie do baru na dachu, z którego widok sprawił, że zaparło mi dech. Cały Strip rozpościerał się przed nami, migoczący karnawał świateł i możliwości.
— Podoba ci się? — zapytał, przyciskając się do moich pleców, gdy staliśmy przy barierce.
— Jest pięknie.
— Nie tak pięknie jak ty. — Jego usta musnęły moje ucho.
Odwróciłam się lekko, by na niego spojrzeć; nasze twarze dziel
















