Alaric
Wpatrywałem się w akta projektów nieruchomości rozłożone na biurku, dokonując w myślach obliczeń dla nowej inwestycji. Liczby wyglądały obiecująco, ale coś w kwestii lokalizacji nie dawało mi spokoju.
Telefon zawibrował. Na ekranie błysnęło imię Gida.
— Powiedz mi, że coś znalazłeś — powiedziałem, opierając się w fotelu.
— Złe wieści, stary. Nikt inny nie został tej nocy odurzony. Sprawdził
















