Evelina
Patrzyłam, jak Alaric znika w apartamencie. Telefon wciąż wibrował w mojej dłoni, gdy szłam korytarzem, by nieco oddalić się od pokoju. Popołudniowe słońce Las Vegas wpadało przez okna, sprawiając, że ściany wykończone złotem lśniły.
"Halo?"
"Hej, czy to Evelina?" – w słuchawce rozległ się znajomy głos.
"Wesley? Tak, to ja". Oparłam się o ścianę, wdzięczna za chłód jej powierzchni stykając
















