Alaric
Zachowałem neutralny wyraz twarzy, choć w myślach gorączkowo szukałem sposobu, jak się jej pozbyć, zanim wróci Evelina.
„Czekam na przyjaciela, Gida”. Oparłem się o futrynę, celowo blokując wejście.
Idealnie wypielęgnowane palce Isadory przesunęły się wzdłuż dekoltu jej sukienki. „Doprawdy? Mogłabym przysiąc, że spodziewałeś się kogoś innego”. Jej uśmiech się poszerzył. „Może mnie?”.
„Nie,
















