Alaric
– Co za zbieg okoliczności – uśmiechnęła się Isadora, siadając na stołku obok mnie. Barman pojawił się natychmiast – niektóre rzeczy nigdy się nie zmieniają.
Wziąłem kolejny łyk whisky. – Mały ten świat.
– Zatrzymałeś się tutaj? – Pochyliła się, fundując mi niepotrzebny widok w głąb swojej sukienki.
– Tak. – Trzymałem wzrok wbity w szklankę, pamiętając, jak Evelina wyglądała rozciągnięta na
















