Evelina
Ustawił się za mną, napierając żołędzią na moje wejście. Ale nie wszedł, tylko trzymał się tam, drażniąc mnie tym, czego tak rozpaczliwie pragnęłam.
Nie mogłam się powstrzymać i naparłam tyłem, błagając o więcej. — Panie Sterling, proszę...
— Proszę o co, Evelino? — Jego głos był niskim warknięciem. — Musisz mówić konkretnie.
— Proszę, wypieprz mnie.
Zaśmiał się mrocznie i wtedy pchnął, wy
















