Evelina
Usłyszałam rozdzieranie foliowego opakowania, a chwilę później tępy czubek jego członka przycisnął się do mojej cipki, drażniąc mnie swoją obietnicą.
– Powiedz mi, czego potrzebujesz, Evelina – zażądał.
Próbowałam mówić przez majtki wciąż wepchnięte do moich ust, ale jedyne, co ze mnie wyszło, to stłumiony jęk. Zachichotał, drań jeden, wyraźnie ciesząc się moim trudem.
– Nie słyszę cię – d
















