Evelina
Wślizgnęłam się do przymierzalni, wdzięczna za chwilę samotności, by odzyskać oddech. Granatowa sukienka wisiała elegancko na wieszaku, jakby mi urągała.
Wyszłam kilka minut później, szarpiąc za rąbek. — Myślę, że jest za krótka.
Jego wzrok powoli wędrował w górę moich nóg. — Jest idealna.
— Ale—
— Przymierz następną.
Chwyciłam konserwatywną czarną sukienkę z długimi rękawami i wysokim dek
















