Evelina
Wysiadłam z lśniącego czarnego samochodu, wygładzając szmaragdową jedwabną sukienkę, która elegancko opinała moje kształty. Odchylając głowę do tyłu, przyjrzałam się imponującej konstrukcji ze szkła i stali wyrastającej przede mną – nowoczesnemu arcydziełu architektury, które zdawało się przebijać wieczorne niebo. Oświetlona fasada budynku rzucała miękki blask na wypolerowane marmurowe sch
















