Evelina
Droga powrotna do resortu upłynęła w milczeniu, ale dłoń Alarica ani na chwilę nie zeszła z mojego uda. Jego palce kreśliły leniwe kółka na mojej skórze, przesuwając się wyżej przy każdym ruchu, aż musiałam założyć nogę na nogę, by zachować spokój.
„Las Vegas jest piękne nocą” – powiedział, a jego gorący oddech owiał moje ucho. „Światła, energia... Chcę ci pokazać wszystko”. Jego dłoń ścis
















