– Wszystko w porządku? – zapytał bardzo łagodnie. Kiwnęła głową, patrząc mu w oczy. Potem spróbowała wyjrzeć zza niego. Personel nie tylko sprzątał, ale także wyprowadzał blondynkę z sali.
Biedna dusza! Była taka podekscytowana.
Abi zdała sobie sprawę, że Hunter wciąż ją trzyma, wpatrując się uważnie w jej twarz.
– Nic mi nie jest. Dziękuję bardzo. – Powiedziała nieco nieśmiało. I wtedy rozejrzała
















